Historia katedry Duomo w Mediolanie zaczęła się w 1386 roku. Jednak żaden z architektów, którzy wtedy wbili łopatę w ziemię na Piazza del Duomo, nie dożył nawet połowy budowy. Ich wnukowie zresztą też nie. Historia katedry w Mediolanie to opowieść rozciągnięta na 579 lat, od 1386 do symbolicznego 1965 roku, kilkanaście pokoleń budowniczych i co najmniej pięć zupełnie różnych epok architektonicznych. Pierwsze bloki marmuru układano jeszcze w epoce gotyku, a ostatnie elementy fasady montowano wtedy, gdy człowiek szykował się już do lotu na Księżyc.
Jeśli planujesz wizytę w katedrze, zajrzyj do kompletnego przewodnika po Duomo, gdzie znajdziesz informacje o biletach, godzinach otwarcia i zwiedzaniu. Tu skupiamy się na tym, co sprawiło, że ta budowa trwała dłużej niż niemal jakikolwiek inny budynek w Europie.
Skąd się wzięła katedra? Mediolan przed 1386 rokiem
W miejscu obecnego Duomo stały wcześniej dwa kościoły: bazylika Santa Tecla (katedra letnia) i Santa Maria Maggiore (katedra zimowa).
Mediolan w IV wieku miał dość nietypowe rozwiązanie: dwie katedry, które pełniły różne funkcje liturgiczne w zależności od pory roku. Obie stały w miejscu, które już od czasów rzymskich było religijnym centrum miasta. Jeszcze wcześniej, według częsci przekazów, znajdowała się tu świątynia poświęcona Minerwie.
Oba kościoły wielokrotnie niszczono i odbudowywano. Punktem krytycznym był rok 1386, kiedy zawaliła się dzwonnica Santa Maria Maggiore, uszkadzając część nawy i fasadę. Arcybiskup Antonio da Saluzzo wydał wówczas bullę (datowaną na 12 maja 1386 roku), w której wezwał wiernych do finansowania budowy nowej, wielkiej katedry. Zachęcał darowiznami, testamentami, darmową pracą, a tym, którzy wsparli budowę, obiecał 40 dni odpustu.
Prawdziwy rozmach nadał jednak projektowi ktoś inny: Gian Galeazzo Visconti, władca Mediolanu. Visconti właśnie obalił swojego wuja Bernabò w zamachu stanu i zjednoczył terytoria Viscontich. Potrzebował gestu, który umocni jego pozycję i pokaże Mediolanowi (oraz całej Europie), że jego państwo ma ambicje dorównania Francji czy Anglii. Ogromna katedra miała być tym gestem.
Dlaczego budowano z marmuru, a nie z cegły?
Visconti zmienił pierwotny plan budowy z cegły na marmur z Candoglii, co całkowicie odmieniło skalę i charakter katedry.
Pierwotny projekt zakładał gotyk lombardzki oparty na terakocie, czyli cegle – materiale typowym dla sakralnej architektury Lombardii. Pierwszym inżynierem budowy był Simone da Orsenigo i to właśnie on nadzorował prace prowadzone w tym stylu.
Ale Visconti chciał czegoś innego. W 1389 roku sprowadził francuskiego architekta Nicolasa de Bonaventure i narzucił zmianę materiału na marmur oraz zmianę stylu na gotyk płomienny (gotico fiammeggiante), inspirowany katedrami zza Alp. To, co zbudowano wcześniej z cegły, zostało w dużej mierze rozebrane.
Marmur pochodził z kamieniołomów w Candoglii, w dolinie Val d’Ossola nad rzeką Toce. Visconti przekazał je na potrzeby katedry i zadbał o to, by transport materiału był zwolniony z opłat. Każdy blok przeznaczony dla Duomo oznaczano stemplem AUF (ad usum Fabricae, czyli „na użytek Fabryki Duomo”), dzięki któremu mógł przejeżdżać bez ceł. Trasa prowadziła rzeką Toce do jeziora Maggiore, potem Ticino i kanałami Navigli aż do centrum Mediolanu. Ten system funkcjonował przez wiele stuleci.

Ciekawostka językowa: Według miejscowej legendy włoskie wyrażenie a ufo (czyli „za darmo”, „na cudzy koszt”) wywodzi się właśnie od stempla AUF na blokach marmuru dla katedry. Barki oznaczone tymi literami przepływały bez opłat przez wszystkie punkty celne, a ludzie zaczęli mówić, że coś jest „a ufo”, gdy nie trzeba było za to płacić. Manzoni użył tego wyrażenia w Narzeczonych, Collodi w Pinokiu. Lingwiści spierają się o prawdziwą etymologię (część wskazuje na germańskie ufjô), ale mediolańska legenda żyje do dziś.
W październiku 1387 roku, z inicjatywy Viscontiego, powołano Veneranda Fabbrica del Duomo: instytucję odpowiedzialną za budowę, utrzymanie i finansowanie katedry. Fabbrica zatrudniała 300 osób i działała jak odrębne przedsiębiorstwo. Co istotne, istnieje do dziś i nadal zarządza konserwacją katedry.
Wiek XV: wielki problem kopuły i rada Leonarda da Vinci
Przez ponad sto lat architekci nie mogli rozwiązać problemu tiburio, centralnej konstrukcji nad skrzyżowaniem naw.
Do połowy XV wieku budowa postępowała sprawnie. Ukończono apsydę, transept i pierwsze przęsła naw. W 1418 roku papież Marcin V, wracając z soboru w Konstancji, poświęcił ołtarz główny. Katedra była już używana do celów liturgicznych, choć wciąż pozostawała daleka od ukończenia.
Problem pojawił się przy skrzyżowaniu naw, gdzie trzeba było wznieść tiburio – wieloboczną konstrukcję nad przecięciem nawy głównej z transeptem. W katedrach gotyckich to jeden z najważniejszych elementów całej budowli, bo przenosi ogromne obciążenia na filary. To właśnie te kwestie konstrukcyjne przez długi czas spędzały sen z powiek kolejnym architektom.
W 1487 roku Sforzowie, którzy przejęli władzę po Viscontich, postanowili rozstrzygnąć tę kwestię, zapraszając do Mediolanu grono najwybitniejszych ekspertów epoki. Wśród nich byli Donato Bramante, pracujący wówczas nad tiburium kościoła Santa Maria delle Grazie, Francesco di Giorgio Martini z Sieny, Luca Fancelli i Leonardo da Vinci.
Leonardo, który przybył do Mediolanu około 1482 roku, potraktował ten problem niemal jak medyczną diagnozę. W zachowanych zapiskach z Codex Atlanticus porównał katedrę do chorego ciała, pisząc: „Choremu Domowi potrzeba lekarza-architekta” (al malato Domo bisogna uno medico architetto). Przygotował rysunki i drewniany model, ale jego propozycja nie została ostatecznie przyjęta. Być może sam zrezygnował z udziału w projekcie, pochłonięty innymi zleceniami na dworze Sforzów.
Bramante z kolei skrytykował wcześniejsze projekty, ale nie zaproponował własnego, konkretnego rozwiązania. Ostatecznie tiburio wzniesiono w latach 1490-1500 pod kierunkiem Giovanniego Antonia Amadea i Gian Giacoma Dolcebuono, choć był to rezultat pracy kilku zespołów. W jego detalach widać również wpływ Giovannina de’ Grassi i Francesca Briosco. Sięgnęli po rozwiązania zakorzenione w lokalnej tradycji budowlanej – i to właśnie one przetrwały do dziś.
Warto zwrócić uwagę także na kapitele 52 filarów wewnątrz katedry, zaprojektowane przez Giovannino de’ Grassi w 1393 roku. Każdy ma formę baldachimu z niszami, w których stoją figury świętych. To właśnie jeden z tych detali, które sprawiają, że Duomo nie przypomina typowych katedr zaalpejskich i zachowuje wyraźnie lombardzki charakter.
Karol Boromeusz i rewolucja we wnętrzu katedry (XVI w.)
Po Soborze Trydenckim arcybiskup Karol Boromeusz gruntownie przekształcił wnętrze katedry, nadając mu formę, którą w dużej mierze widzimy do dziś.
Wcześniej jednak, na początku XVI wieku, sytuacja wokół budowy mocno się skomplikowała. Francuska inwazja, upadek Ludovica il Moro, ostatniego z rodu Sforzów, i długi okres niestabilności politycznej sprawiły, że prace niemal stanęły. W katedrze odprawiano już nabożeństwa, ale sam budynek wciąż pozostawał nieukończony: brakowało kilku przęseł nawy, części transeptu i oczywiście fasady.
Impuls do wznowienia prac przyszedł ze strony Kościoła. Sobór Trydencki (1545-1563) wyznaczył nowe standardy liturgiczne, a ich wdrażaniem w Mediolanie zajął się energiczny arcybiskup Karol Boromeusz (Carlo Borromeo), który sprawował ten urząd w latach 1564-1584.
Boromeusz mianował głównym architektem katedry Pellegrino Tibaldiego, zwanego Pellegrinim. Decyzja wzbudziła kontrowersje, bo Tibaldi nie był członkiem Fabbrica, a jego powołanie wymagało zmiany statutu. Mimo to Boromeusz przeforsował tę nominację.
Tibaldi przeprojektował prezbiterium zgodnie z wymogami reformy trydenckiej: Eucharystia miała znaleźć się w centrum uwagi wiernych. Powstał nowy układ przestrzenny z kryptą, nowymi ołtarzami bocznymi i chrzcielnicą. Z katedry usunięto także grobowce Viscontich, których dalsze losy do dziś nie są do końca znane. Podłogę zastąpiono marmurową posadzką.
Tibaldi zaprojektował też fasadę wzorowaną na architekturze rzymskiej, z kolumnami i tympanonem, aby podkreślić bardziej włoski niż gotycki charakter katedry. Prace ruszyły, ale po śmierci Boromeusza w 1584 roku wyraźnie wyhamowały, a fasada pozostała nieukończona przez następne dwa stulecia. Jej późniejsze modyfikacje osłabiły pierwotny projekt Tibaldiego.

XVIII wiek: iglica i Madonnina
W 1774 roku na szczycie nowo wzniesionej iglicy stanęła pozłacana Madonnina, która do dziś pozostaje jednym z najważniejszych symboli Mediolanu.
Przez większość XVII wieku katedra stała jednak z niedokończoną fasadą i bez głównej iglicy. Prace postępowały powoli: w 1628 roku ukończono portal centralny, później dodawano kolejne elementy dekoracyjne fasady w stylu barokowym, ale nadal bez spójnego planu.

Przełom nastąpił w drugiej połowie XVIII wieku. Na polecenie arcybiskupa Giuseppe Pozzobonellego Veneranda Fabbrica zdecydowała w lipcu 1765 roku o budowie guglia maggiore, czyli głównej iglicy nad tiburio. Projekt powierzono Francesco Crocemu, architektowi Fabbrica. Croce nie był najbardziej znanym architektem swojej epoki, ale potrafił doprowadzić sprawę do końca. Mimo krytyki i obaw o stabilność konstrukcji w ciągu czterech lat, od 1765 do 1769 roku, wzniosł elegancką ażurową iglicę.
To właśnie Croce zaproponował, by iglicę zwieńczyć statuą Matki Boskiej Wniebowziętej. Konkurs na rzeźbę wygrał Giuseppe Perego. Figura, wykonana z miedzianych blach pokrytych złotem, ma 4,16 metra wysokości. Ustawiono ją 30 grudnia 1774 roku. Wtedy też katedra osiągnęła swoją obecną wysokość: 108,5 metra.
Od tamtej pory utrwaliła się w Mediolanie niepisana, ale mocno przestrzegana zasada, że żaden budynek nie powinien przewyższać Madonniny. Kiedy w latach 50-tych XX wieku zbudowano wieżowiec Pirelli (127 m), na jego szczycie ustawiono kopię figury. Dziś taka replika stoi na Palazzo Lombardia (161 m).
Napoleon, fasada i ostatni wielki etap budowy (XIX w.)
Napoleon nakazał ukończenie fasady w ciągu kilku lat. Projekt Zanoi i Amatiego zrealizowano do 1813 roku, ale do dziś widać, że fasada łączy elementy z różnych epok i stylów.
26 maja 1805 roku Napoleon Bonaparte koronował się w katedrze na króla Włoch, używając legendarnej Żelaznej Korony Lombardii. Duomo wciąż nie miało jednak ukończonej fasady, a dla Napoleona było to nie do przyjęcia.
Rozkazem z 20 maja 1805 roku polecił Veneranda Fabbrica doprowadzić fasadę do ukończenia. Aby sfinansować prace, nakazał sprzedaż całego majątku nieruchomego należącego do Fabbrica i obiecał, że Francja zwróci poniesione koszty – co, jak niektórzy przypominają do dziś, nigdy nie nastąpiło.
Projekt ukończenia powierzono architektom Giuseppe Zanoi i Carlo Amatiemu. Prace trwały od 1807 do 1813 roku, a ich końcowy etap przeciągnął się jeszcze na kolejny rok. Fasada otrzymała neogotycki kształt, ale została oparta na istniejących już elementach z XVII i XVIII wieku: barokowych portalach, manierystycznych oknach i renesansowych detalach. Widać to do dziś – dolna i górna część fasady wyraźnie pochodzą z różnych epok i reprezentują różne style.
W kolejnych dekadach XIX wieku prace koncentrowały się na iglicach i dekoracji rzeźbiarskiej. W tym czasie na katedrze ustawiono około 1800 nowych posągów. W 1866 roku rozebrano dzwonnicę, a dzwony przeniesiono do wnętrza tiburio.

Niedoszły remont fasady
W 1886 roku Veneranda Fabbrica ogłosiła międzynarodowy konkurs na nowe, całościowe opracowanie fasady w spójnym stylu gotyckim. Napłynęło 120 projektów z całego świata. W 1888 roku zwyciężył Giuseppe Brentano, 26-letni absolwent mediolańskiej Politechniki i uczeń Camilla Boito. Jego projekt, inspirowany francuskimi katedrami gotyckimi, został najwyżej oceniony przez jury.
Brentano od razu przystąpił do pracy. Zamówiono marmur i ustawiono rusztowania. Jednak 31 grudnia 1889 roku, mając zaledwie 27 lat, architekt niespodziewanie zmarł. Na tym etapie projekt się zatrzymał, a z czasem spory o ewentualny demontaż istniejących barokowych portali ostatecznie przekreśliły szansę na jego realizację. Fasada pozostała więc w formie, którą widzimy do dziś. Z całego projektu Brentano zrealizowano tylko jeden element: centralną bramę z brązu autorstwa Ludovica Poglaghiego.
Projekty i modele Brentano można zobaczyć w Muzeum Katedralnym (Museo del Duomo), w sali poświęconej jego projektowi.
1965 – ostatnie drzwi i symboliczny koniec budowy
6 stycznia 1965 roku odsłonięto piąte, ostatnie drzwi z brązu na fasadzie. To właśnie ten moment uznaje się za symboliczne zamknięcie 579 lat budowy katedry.
Pięć brązowych drzwi fasady powstawało przez ponad pół wieku:
|
Drzwi |
Autor |
Rok |
|---|---|---|
|
I od lewej |
Arrigo Minerbi |
1948 |
|
II od lewej |
Giannino Castiglioni |
1950 |
|
III centralne |
Ludovico Pogliaghi |
1906 |
|
II od prawej |
Franco Lombardi / Virginio Pessina |
1950 |
|
I od prawej |
Luciano Minguzzi |
1965 |
Piąte drzwi, wykonane przez bolońskiego rzeźbiarza Luciana Minguzziego, przedstawiają 12 scen z historii katedry – od jej fundacji po czasy Karola Boromeusza. Inauguracja odbyła się 6 stycznia 1965 roku i to właśnie ten moment przyjmuje się umownie za symboliczny koniec budowy.
Ale co właściwie znaczy tu „koniec”? Katedra zbudowana z marmuru z Candoglii wymaga nieustannej konserwacji. Zanieczyszczenia, warunki atmosferyczne i drgania miasta sprawiają, że kamień cały czas się niszczy. Veneranda Fabbrica prowadzi prace restauratorskie nieprzerwanie od XIV wieku i wszystko wskazuje na to, że będzie je prowadzić nadal. W tym sensie budowa Duomo nigdy się nie kończy.
Najważniejsze daty w historii Duomo
|
Rok |
Wydarzenie |
Kto odpowiadał |
|---|---|---|
|
1386 |
Rozpoczęcie budowy katedry |
Antonio da Saluzzo, Gian Galeazzo Visconti |
|
1387 |
Powołanie Veneranda Fabbrica del Duomo |
Gian Galeazzo Visconti |
|
1389 |
Zwrot budowy w stronę dojrzałego gotyku i szersze użycie marmuru z Candoglii |
Nicolas de Bonaventure |
|
1393 |
Projekt kapiteli filarów |
Giovannino de’ Grassi |
|
1418 |
Poświęcenie ołtarza głównego |
papież Marcin V |
|
1487-1488 |
Konkurs i konsultacje dotyczące tiburio |
Leonardo da Vinci, Donato Bramante, Francesco di Giorgio Martini |
|
1490-1500 |
Budowa tiburio |
Giovanni Antonio Amadeo, Gian Giacomo Dolcebuono |
|
1564-1584 |
Reforma wnętrza po Soborze Trydenckim |
Karol Boromeusz, Pellegrino Tibaldi |
|
ok. 1590 |
Początek prac nad nową fasadą według projektu Tibaldiego |
Pellegrino Tibaldi |
|
1765-1769 |
Budowa Guglia Maggiore (głównej iglicy) |
Francesco Croce |
|
1774 |
Ustawienie Madonniny na Guglia Maggiore |
Giuseppe Perego, Giuseppe Bini |
|
1805 |
Koronacja Napoleona w katedrze |
Napoleon Bonaparte |
|
1807-1813 |
Ukończenie obecnej fasady w głównym zarysie |
Giuseppe Zanoia, Carlo Amati |
|
1886-1888 |
Międzynarodowy konkurs na nową fasadę i zwycięstwo projektu Brentano |
Giuseppe Brentano |
|
1906 |
Inauguracja centralnej bramy z brązu |
Ludovico Pogliaghi |
|
1965 |
Inauguracja piątej bramy z brązu, umownie uznawana za symboliczne zamknięcie budowy |
Luciano Minguzzi |
Podsumownie
Historia katedry w Mediolanie pokazuje nam, że Duomo nigdy nie było tylko zwykłą świątynią. Od początku było też odbiciem ambicji miasta, jego pieniędzy, sporów i decyzji podejmowanych przez ludzi z różnych epok. Visconti, Sforzowie, Boromeusz, Napoleon – każdy z nich zostawił tu po sobie jakiś ślad. A później przyszły jeszcze restauracje, poprawki i prace, bez których ten gmach nie dotrwałby do naszych czasów.
Dlatego Duomo nie jest budowlą jednolitą. I może właśnie dlatego sprawia na odwiedzających tak duże wrażenie. Katedra nie powstała w jednym stylu, w jednym stuleciu ani według jednej wizji. To budowla, w której odzwierciedlone są zmiany na przestrzeni wieków, korekty i różne pomysły na to, czym właściwie ma być. Patrząc na nią z placu, łatwo zobaczyć tylko marmur, iglice i Madonninę. Ale dopiero kiedy poznasz jej historię, zauważysz, że to jest budowla, która przez stulecia była zmieniana, uzupełniana i poprawiana. I w pewnym sensie nadal taką pozostaje.
Źródła:



Przez 18 lat mieszkałam w Mediolanie i to właśnie tam najlepiej poznałam codzienne życie miasta - nie tylko jego zabytki, ale też rytm, zwyczaje i mniej oczywiste strony. Dziś mieszkam we Wrocławiu, ale do Mediolanu nadal wracam regularnie.