Mediolański Lazaret

Zachowane fragmenty murów Lazzaretto w pobliżu Porta Venezia w Mediolanie, dawnego lazaretu z czasów epidemii dżumy

Mediolański lazaret – miejsce, którego (prawie) już nie ma?

Ulica a raczej włoskie „corso” Buenos Aires ciągnąca się od Porta Venezia aż po piazza Loreto jest jedną z najbardziej ruchliwych ulic mediolańskich. Znana głównie z niezliczonej ilości sklepów i w okresach obniżek cen jest trudna do przedarcia się. Wysiadając jednak na stacji metra Porta Venezia wystarczy skręcić w którąś z bocznych uliczek aby odkryć inne oblicze miasta. Zdarzało mi się przechodzić tymi uliczkami często i za każdym razem zatrzymywałam się przy kawałku muru, który nijak nie pasował mi do otaczającej go okolicy. Okazało się, że to jedna z dwóch pozostałości po dawnym mediolańskim lazarecie (lazzaretto), w którym izolowało się chorych na dżumę.

Lazaret opisany przez Antonio Manzoniego

Lazaret najlepiej chyba pamiętają czytelnicy włoskiej powieści historycznej Antonio Manzoniego „Narzeczeni”, która jest dla włoskiej młodzieży tym czym dla nas był „Pan Tadeusz” – najbardziej znana lektura obowiązkowa! To właśnie tam udaje się Renzo w rozdziale XI, skierowany przez ojca Cristoforo z  klasztoru kapucynów przy Porta Orientale, kiedy przyjeżdża do Mediolanu po nieudanej próbie porwania Lucii.  Budynek jest opisany jako „długa, niska fabryka”, która biegnie wzdłuż murów miejskich i młodzieniec, zgodnie ze wskazówkami przechodnia idzie wzdłuż fosy otaczającej lazaret aż do Porta Orientale.

Szpital ten był prostokątną zabudową znajdująca się poza murami Mediolanu, w pobliżu Porta Orientale (dzisiejsza Porta Venezia), służącą jako schronienie dla chorych na dżumę podczas epidemii w 1630 roku. Nazwa „lazzaretto” nawiązuje  do trędowatego Łazarza (Lazzaro) z ewangelicznej przypowieści o bogaczu (Łk, XVI, 19-31), mimo, że termin wywodzi się ściśle ze zniekształcenia nazwy weneckiej wyspy NMP z Nazaretu, która była nazywana Nazarethum i była przeznaczona do hospitalizacji zakaźnych pacjentów pochodzących z Ziemi Świętej (w powieści Manzoni wykorzystuje formę lazzeretto, używaną w języku włoskim w ówczesnych czasach).

W Mediolanie, szpital był pierwotnie przeznaczony do hospitalizacji i kwarantanny ofiar zarazy, stając się potem synonimem miejsca, w którym leczone były choroby zakaźne i infekcyjne, a co za tym idzie, pełen był niewyobrażalnej niedoli i nędzy.

Historia Lazaretu

Manzoni opisuje historię szpitala w rozdziale XXVIII, podczas opisu okresu straszliwego głodu, który dotknął rejon Mediolanu w latach 1628-1629, projekt budynku jednak sięga roku 1489! Został zbudowany po części ze środków publicznych oraz częściowo dzięki  testamentowym zapisom i darowiznom od osób prywatnych, z inicjatywy rządu, którym wówczas było Księstwo Mediolanu, w celu stworzenia miejsca, w którym można było izolować chorych na dżumę.

Szpital był zatem wykorzystywany wielokrotnie jako schronienie dla ofiar zarazy, a podczas wydarzeń z powieści był ogrodzeniem w  kształcie prostokąta, którego dłuższe boki były długości około pięciuset kroków, a krótsze były skrócone o piętnaście kroków. Stał dokładnie wzdłuż murów miejskich od strony Porta Orientale. Był otoczony fosą i kanałem dla przepływu wody, jak również przebiegającą wzdłuż niego drogą. Wzdłuż zewnętrznej strony budynku znajdowały się małe pokoje lub komórki w liczbie około dwustu osiemdziesięciu ośmiu, podczas gdy od strony wewnętrznej był długi ganek podparty kolumnami.

W środku znajdował się mały kościółek w formie ośmiokątnej, który istniał już w czasach Manzoniego, a który zachowany jest po dziś dzień. Na początku XVII wieku szpital popadł niemal w ruinę i był wykorzystywany jedynie jako miejsce do przechowywania w kwarantannie towarów napływających do Mediolanu, co do których istniało podejrzenie, że mogą być zakażone; jako schronienie dla ofiar dżumy po raz ostatni wykorzystany był w 1576 roku, podczas tak zwanej „dżumy San Carlo”.

Struktura lazaretu przetrwała aż do XVII wieku, używany był wtedy okazjonalnie w celach wojskowych lub jako szpital natomiast ściany kościoła w centrum zamurowano. Cały obiekt został zakupiony przez włoski bank „Banca di Credito Italiano” w 1881 roku, w którym to czasie pokoje były wykorzystywane już jako mieszkania bądź stodoły a wiadukt  kolejowy przecinał wewnętrzną przestrzeń z  jednego końca na drugi.

To co pozostało z budynku zostało całkowicie rozebrane w 1882 i 1890 roku, z wyjątkiem krótkiego odcinka, który nadal istnieje w przy ulicy S. Gregorio. Centralny kościół został odnowiony, a później został poświęcony św. Karolowi Boromeuszowi, został ponownie otwarty dla kultu w 1884 roku i istnieje do dnia dzisiejszego, choć przechodząc obok jest prawie niemożliwe wyobrażenie sobie jego pierwotnej funkcji.

Resztki lazaretu można zobaczyć w Willi Bagatti Valeschi w Varedo.

Atrakcje w pobliżu Lazaretu

Kościół San Carlo al Lazzaretto w Mediolanie, historyczna budowla związana z dawnym lazaretem

Video – Il Lazzaretto di Milano

Video w języku włoskim, ale można włączyć tłumaczenie automatyczne…

Anna Bujanowska


Anna

Przez 18 lat mieszkałam w Mediolanie i to właśnie tam najlepiej poznałam codzienne życie miasta - nie tylko jego zabytki, ale też rytm, zwyczaje i mniej oczywiste strony. Dziś mieszkam we Wrocławiu, ale do Mediolanu nadal wracam regularnie.