Leonardo da Vinci miał trzydzieści lat, kiedy w 1482 roku przyjechał do Mediolanu z Florencji. Przywiózł ze sobą list do księcia Ludovica Sforzy, w którym przedstawiał się przede wszystkim jako inżynier wojskowy, oferując projekty mostów, machin oblężniczych i okrętów pancernych. O malarstwie wspomniał dopiero na końcu, jakby od niechcenia. Wiedział, do kogo pisze: Sforza potrzebował inżyniera, nie malarza, więc Leonardo dał mu dokładnie to, co chciał usłyszeć.
Leonardo został w Mediolanie na prawie dwadzieścia pięć lat. Tu namalował „Ostatnią Wieczerzę„, zaprojektował śluzy na kanałach, dostał od księcia winnicę i bronił jej do końca życia (wymienił ją nawet w testamencie). Rysował maszyny latające, studiował anatomię, organizował dworskie widowiska z efektami specjalnymi.
Ślady, które po sobie zostawił, rozrzucone są po całym mieście: od Piazza della Scala, gdzie stoi jego pomnik, po okolice dzisiejszego CityLife, gdzie podobno mieszkał. Masz je tu pogrupowane tematycznie, żeby nie biegać z jednego końca miasta na drugi. Wybierz to, co cię najbardziej interesuje, i dołóż do planu inne atrakcje w okolicy.
Jakie dzieła Leonarda da Vinci można zobaczyć w Mediolanie?
W Mediolanie zobaczysz między innymi „Ostatnią Wieczerzę”, fresk w Sali delle Asse w Zamku Sforzów i „Portret muzyka” w Pinakotece Ambrozjańskiej.
„Ostatnia Wieczerza” w Santa Maria delle Grazie
Zacznijmy od tego, dlaczego większość ludzi w ogóle szuka Leonarda w Mediolanie. „Ostatnia Wieczerza„, najsłynniejsze dzieło artysty, zajmuje całą ścianę refektarza dawnego klasztoru dominikanów przy Corso Magenta: 4,6 metra wysokości, 8,8 metra szerokości. Leonardo malował ją w latach 1495–1498, i jak to Leonardo, musiał eksperymentować: zamiast klasycznego fresku (farba na mokry tynk, musisz pracować szybko) użył tempery na suchym podłożu, żeby mieć więcej czasu na poprawki i cieniowanie. Rozwiązanie pozwoliło uzyskać zamierzony efekt, ale okazało się nietrwałe, bo farba zaczęła odpadać jeszcze za jego życia.
Od tamtej pory obraz przechodził kolejne restauracje, nie zawsze udane. W czasie wojen napoleońskich refektarz zamieniono nawet w stajnię, a w 1943 roku bomba spadła na dach kościoła. Na szczęście ściana z obrazem cudem jednak ocalała. Swoje zrobiły też dekady wilgoci. Ostatnia, ponad dwudziestoletnia restauracja zakończyła się w 1999 roku i przywróciła oryginalne kolory tam, gdzie zdołały się jeszcze zachować.
Dziś do refektarza wpuszczanych jest maksymalnie 40 osób na turę, a wizyta trwa 15 minut. Bilety rezerwuje się z trzymiesięcznym wyprzedzeniem i wyprzedają się w ciągu kilku dni od otwarcia sprzedaży. Zdaję sobie sprawę, że ta wizyta brzmi jak jakiś logistyczny koszmar, ale te 15 minut mają w sobie naprawdę coś wyjątkowego: w sali jest cicho, obraz masz dosłownie przed sobą i nagle rozumiesz, dlaczego ludzie przylatują tu z drugiego końca świata.

Od grudnia 2025 roku muzeum przeszło pod zarząd Pinakoteki Brera, jednak sam system rezerwacji nie zmienił się.
Szczegóły o biletach i sprawdzone sposoby na złapanie terminów opisałam w osobnym artykule o Ostatniej Wieczerzy.
Więcej o samym kościele: Santa Maria delle Grazie.
Krużganek Żab i stara zakrystia
Będąc przy Santa Maria delle Grazie, warto zajrzeć też do Chiostro delle Rane (Krużganek Żab), jedynego dostępnego dziś krużganka w tym kompleksie. To część bramantejskiej przebudowy, którą Donato Bramante prowadził na zlecenie Ludovica il Moro pod koniec XV wieku. Z krużganka przechodzi się do Sacrestia Vecchia, czyli starej zakrystii, wielkiej sali z freskami i drewnianymi szafami, która dziś pełni funkcję ekspozycyjną. To właśnie tutaj odbywa się rotacyjna wystawa kart z Kodeksu Atlantyckiego Leonarda, więc masz szansę zobaczyć oryginalne notatki geniusza dosłownie kilkadziesiąt metrów od jego najsłynniejszego dzieła.

Ritratto di Musico w Pinakotece Ambrozjańskiej
Po wyjściu z refektarza warto skoczyć do centrum, bo kilkanaście minut metrem stąd, przy Piazza Pio XI, wisi jeden z nielicznych zachowanych w Mediolanie obrazów olejnych Leonarda na desce.
Ritratto di Musico, namalowany około 1485 roku, przez długi czas był błędnie identyfikowany. Uważano, że przedstawia samego Ludovica Sforzę. Dopiero w 1905 roku, podczas renowacji, usunięto późniejsze przemalowania i odsłonięto w dolnej części rękę trzymającą kartkę z zapisem muzycznym. Od tamtej pory trwa spór: jedni twierdzą, że to Franchino Gaffurio, kapelmistrz mediolańskiej katedry, inni typują franko-flamandzkiego kompozytora Josquina des Prez. Pewności nie ma i pewnie nie będzie.

Obraz wisi w Pinakotece Ambrozjańskiej, więc przy okazji zobaczysz też „Kosz owoców” Caravaggia i karton Rafaela do „Szkoły ateńskiej”. Muzeum założył w 1618 roku kardynał Federico Borromeo, ten sam, którego Manzoni opisał w „Narzeczonych”. To jedno z najstarszych publicznych muzeów na świecie, a mimo to wielu turystów mija je bez zatrzymania, nie wiedząc, co kryje się w środku.
Sala delle Asse w Zamku Sforzów
Trzecie dzieło Leonarda w Mediolanie znajdziesz około piętnaście minut spacerem od Pinakoteki Ambrozjańskiej, w Zamku Sforzów. Sala delle Asse mieści się na parterze północno-wschodniej wieży i zachwyca dekoracją, którą Leonardo stworzył dla Ludovica il Moro. Na sklepieniu rozciąga się iluzjonistyczny pergolat z gałęzi morwowych, układających się w geometryczny wzór pełen charakterystycznych „węzłów Leonarda”. To nie jest obraz w tradycyjnym sensie, tylko dekoracja architektoniczna: stoisz w środku i masz wrażenie, że nad tobą rozpościera się korona prawdziwych drzew.
Sala delle Asse wchodzi w skład Muzeów Zamku, jeden bilet daje ci dostęp do wszystkich kolekcji.

Podziemia Zamku: Castello Sforzesco ma sieć podziemnych korytarzy z czasów Sforzów. Legenda mówi o tajnym tunelu do Santa Maria delle Grazie, którym Ludovico miał potajemnie dochodzić do kościoła. Historycznych dowodów na to brak, ale korytarze istnieją naprawdę i można je zwiedzić z przewodnikiem. Wycieczki organizuje Ad Artem, ceny od ok. 10€.
Czym jest Kodeks Atlantycki i gdzie go obejrzeć?
Kodeks Atlantycki to największy zbiór notatek Leonarda: 1119 kart przechowywanych w Bibliotece Ambrozjańskiej w Mediolanie.
Jeśli jesteś już w Pinakotece Ambrozjańskiej albo planujesz ją odwiedzić, warto zejść też niżej, do Biblioteki Ambrozjańskiej. To właśnie tam przechowywany jest Kodeks Atlantycki, największy zbiór notatek Leonarda da Vinci, liczący 1119 kart. Znajdziesz w nim wszystko: od studiów nad lotem ptaków i projektów maszyn wojennych, po rysunki anatomiczne, analizy geometryczne i szkice mostów. Nie jest to jednak spójny traktat, tylko zbiór notatek, szkiców i pomysłów, które Leonardo zapisywał na bieżąco.

Nazwa „atlantycki” nie ma nic wspólnego z oceanem. Pochodzi od formatu kart, większego niż zwykłe arkusze, przypominającego duże atlasy. Ze względów konserwatorskich nie da się zobaczyć całego kodeksu naraz, ale biblioteka regularnie pokazuje wybrane karty na wystawach czasowych. Część z nich trafia też do Sacrestia Vecchia przy Santa Maria delle Grazie, o której pisałam wyżej.
Kup bilet do Pinakoteki i Biblioteki:
W Zamku Sforzów natomiast jest jeszcze jeden notatnik: Kodeks Trivulziana (Codex Trivulzianus) z lat 1487 -1490, przechowywany w Bibliotece Trivulziana. Zawiera szkice architektoniczne i notatki o fortyfikacjach, ale też coś wzruszającego: listy słów łacińskich, które Leonardo uczył się sam, bo nie miał formalnego wykształcenia i całe życie się z tego powodu kompleksował. Kodeks nie jest stale wystawiany, ale sprawdź aktualne ekspozycje czasowe.

Gdzie zobaczyć wynalazki i maszyny Leonarda da Vinci?
Muzeum Nauki i Technologii przy Via San Vittore mieści największą stałą wystawę na świecie poświęconą Leonardowi jako inżynierowi.
Od „Ostatniej Wieczerzy” dzieli je tylko 300 metrów. Po drodze możesz zajrzeć do Bazyliki Sant’Ambrogio, jednej z najstarszych świątyń w mieście, i zwiedzić całą okolicę za jednym razem.
Muzeum Nauki i Technologii im. Leonarda da Vinci
Muzeum mieści się w dawnym klasztorze San Vittore i ma 50 000 m² powierzchni wystawienniczej. Największym powodem, żeby tu wejść, są Galerie Leonarda — około 170 modeli maszyn zbudowanych na podstawie jego rysunków, od projektu czołgu, przez most obrotowy, po prototyp spadochronu. Do tego dochodzą stare woluminy i instalacje multimedialne, które pokazują, jak te wynalazki miały działać i skąd brały się pomysły Leonarda.
Reszta muzeum to już osobna historia: znajdziesz tam sekcje o kosmosie, energii i transporcie, a w ogrodzie zobaczysz prawdziwy okręt podwodny Enrico Toti, do którego można wejść. Są też interaktywne laboratoria dla dzieci. Na same Galerie Leonarda wystarczą dwie godziny, ale na całe muzeum warto zarezerwować sobie pół dnia.

Więcej o muzeum: dedykowany artykuł.
Kup bilet do muzeum:
Muzeum Leonardo3 w Gallerii Vittorio Emanuele II
Jeśli Muzeum Nauki pokazuje Leonarda w szerokim ujęciu, Leonardo3 skupia się na jednym, bardziej interaktywnym doświadczeniu. To mniejsza przestrzeń, ale z zupełnie innym podejściem: modele maszyn, które można oglądać z bliska, cyfrowe rekonstrukcje dzieł i multimedialne prezentacje. Wejście znajduje się przy Piazza della Scala, przez Gallerię Vittorio Emanuele II, tuż obok pomnika Leonarda. Oba miejsca dobrze się uzupełniają, bo pokazują Leonarda z dwóch różnych stron.

Więcej: Muzeum Leonardo3.
Kup bilet do muzeum Leonardo3:
Jak Leonardo da Vinci zmienił kanały Mediolanu?
Leonardo przyczynił się do udoskonalenia systemu śluz na Navigli, a Conca dell’Incoronata przy Via San Marco to dziś jedyny zachowany ślad tego systemu w centrum Mediolanu. Miejsce jest dostępne bezpłatnie i wciąż dobrze pokazuje, jak ważna była kiedyś miejska sieć kanałów.
Leonardo nie był tylko malarzem i wynalazcą teoretykiem. Na zlecenie Sforzy pracował też nad systemem kanałów Navigli, które w tamtych czasach były jedną z najważniejszych dróg transportowych w Mediolanie: płynęły nimi towary, marmur na budowę katedry, a nawet podróżni. Jedyny namacalny ślad tej pracy, jaki przetrwał w centrum po dziś dzień, to Conca dell’Incoronata przy Via San Marco.
Ta śluza nawigacyjna z 1496 roku, znana też jako Conca delle Gabelle, łączyła Naviglio della Martesana z wewnętrznym pierścieniem kanałów i pozwalała łodziom pokonać różnicę poziomów między jednym a drugim odcinkiem. To jedna z najważniejszych pozostałości po projektach wodnych Leonarda w centrum Mediolanu. Odrestaurowana w 2020 roku, stoi dziś na rogu ulicy, między zaparkowanymi samochodami. Nikt nie sprzedaje biletów, nie ma kolejki, nie ma tablicy z napisem „Leonardo pracował tu”. Mediolańczycy mówią na to miejsce Le chiuse di Leonardo i idą dalej.

Czym jest winnica Leonarda da Vinci w Mediolanie?
Vigna di Leonardo to historyczna winnica przy Corso Magenta, podarowana artyście przez Ludovica Sforzę w 1498 roku jako zapłata za „Ostatnią Wieczerzę”.
W 1498 roku Ludovico Sforza podarował Leonardowi winnicę naprzeciwko Santa Maria delle Grazie. To był jego prezent za „Ostatnią Wieczerzę” – niewielki kawałek ziemi obsadzony odmianą Malvasia di Candia Aromatica. Leonardo przywiązał się do niego na tyle mocno, że po konfiskacie majątku przez Francuzów wywalczył zwrot winnicy. Później w testamencie przekazał ją Salaìemu i swojemu słudze Villaniemu. W XX wieku winnica została zniszczona podczas bombardowań w 1943 roku, a w 2015 odtworzono ją na potrzeby Expo Milano, wykorzystując badania DNA i historyczne pomiary.
Pod koniec 2022 roku Bernard Arnault, szef grupy LVMH (Louis Vuitton), kupił cały kompleks Casa degli Atellani z winnicą. Od 1 października 2023 posiadłość jest zamknięta. Były zapowiedzi, że po remoncie część kompleksu zostanie ponownie udostępniona, ale na obecną chwilę nie ma żadnych konkretów. Z zewnątrz można obejrzeć fasadę przy Corso Magenta 65 i pamiętać, że za murem znajduje się historyczna winnica Leonarda.
Cascina Bolla
Jest też drugie domniemane miejsce związane z Leonardem czyli Cascina Bolla przy Via Paris Bordone 9, dziś w okolicach CityLife. W czasach Leonarda była to wieś otoczona polami i kanałami, a tradycja wiąże to miejsce z pobytem artysty w Mediolanie. Według lokalnych przekazów Leonardo miał tu odpoczywać od dworu i pracy nad „Ostatnią Wieczerzą”.
Uczciwie mówiąc, brak na to twardych dowodów historycznych. Lokalna tradycja wiąże to miejsce z Leonardem, ale dokumenty tego nie potwierdzają. W 2018 roku nieruchomość kupił chiński przedsiębiorca Gordon Gu, a podczas Fuorisalone 2025 otworzył ją jako przestrzeń wystawienniczą. Na razie nie ma pewności, czy miejsce znów będzie otwierane dla publiczności.

Pomnik Leonarda da Vinci na Piazza della Scala
Pomnik Leonarda da Vinci z 1872 roku stoi na Piazza della Scala, naprzeciwko opery La Scala, i jest dobrym punktem startowym na zwiedzanie centrum.
Wracamy do centrum, do punktu, od którego wielu zaczyna dzień w Mediolanie. Na Piazza della Scala, naprzeciwko La Scali, stoi pomnik Leonarda da Vinci autorstwa Pietro Magniego, odsłonięty w 1872 roku. Leonardo z białego marmuru ma 4,40 metra wysokości i spogląda z granitowego cokołu na plac. U jego stóp stoją czterej uczniowie: Boltraffio, d’Oggiono, da Sesto i Salaì.

Mediolańczycy prawie natychmiast ochrzcili go „on liter in quatter” co w lokalnym dialekcie znaczy: „litrowa butelka wśród czterech kieliszków”. Podobno to właśnie Giuseppe Rovani rzucił ten żart przy kieliszku wina i nazwa została z pomnikiem na dobre.
Stąd masz 2 minuty do Gallerii Vittorio Emanuele II (i do Muzeum Leonardo3), 5 minut do Duomo, 15 minut spacerem do Zamku Sforzów.
Koń Leonarda da Vinci na Hipodromie San Siro
Koń Leonarda to 7-metrowa rzeźba konna na Hipodromie San Siro, odtworzona w 1999 roku na podstawie renesansowych szkiców artysty.
Na koniec warto wyskoczyć poza centrum, do Ippodromo Snai San Siro, gdzie stoi Cavallo di Leonardo, jedna z największych rzeźb konnych na świecie, ustawiona przy Piazzale dello Sport 6 od 1999 roku. Jej historia zaczęła się w 1482 roku, gdy Ludovico il Moro zlecił Leonardowi projekt ogromnego pomnika konnego ku czci swojego ojca Francesco, ale artysta nie zdążył go ukończyć. Współczesny odlew, wykonany na podstawie rysunków Leonarda przez Ninę Akamu, zawdzięczamy inicjatywie Charlesa Denta, który chciał przywrócić ten projekt Mediolanu. To miejsce dla tych, którzy i tak jadą na San Siro albo chcą zobaczyć stadion i hipodrom podczas jednego spaceru.

Jak zaplanować zwiedzanie Mediolanu szlakiem Leonarda da Vinci?
Na najważniejsze miejsca Leonarda wystarczy jeden intensywny dzień. Dwa dni pozwalają już zwiedzać spokojniej i połączyć te miejsca z innymi atrakcjami Mediolanu.
Zbierając to wszystko w całość: miejsca Leonarda rozrzucone są po mieście, ale układają się w logiczne bloki geograficzne. Poniższa tabela pomoże ci ogarnąć, co ile kosztuje i jak daleko jest od metra.
|
Miejsce |
Bilet |
Czas wizyty |
|---|---|---|
|
Ostatnia Wieczerza |
15€ + rez. |
15 min (+ 30 min odprawa) |
|
Pinakoteka Ambrozjańska |
15€ |
90 min |
|
Zamek Sforzów (muzea) |
5€ (od 10.05: 10€) |
2-3 godz. |
|
Muzeum Nauki i Technologii |
10€ |
2-4 godz. |
|
Muzeum Leonardo3 |
sprawdź aktualną cenę |
1-1,5 godz. |
|
Conca dell’Incoronata |
gratis |
15 min |
|
Pomnik (Piazza della Scala) |
gratis |
5 min |
|
Koń Leonarda (San Siro) |
gratis |
15 min |
Czy istnieje bilet łączony na miejsca Leonarda?
Nie ma jednego biletu obejmującego wszystkie miejsca związane z Leonardem. W 2019 roku, na 500-lecie śmierci artysty, Mediolan uruchomił inicjatywę „5xLeonardo”, łączącą Cenacolo, Zamek Sforzów, Pinakotekę Brera, Ambrozjańską i Muzeum Nauki w jednym bilecie za 38€. Była ważna do 2020 roku i niestety nie została wznowiona.
Każde muzeum wymaga osobnego biletu. Są jednak karty, które częściowo pomagają:
Tourist MuseumCard (12€, ważna 3 dni) obejmuje 8 muzeów miejskich, w tym Zamek Sforzów, ale nie obejmuje Ostatniej Wieczerzy ani Ambrozjańskiej, bo to osobne instytucje.
Bilet kombinowany Duomo + Pinakoteka Ambrozjańska + Krypta San Sepolcro + tarasy katedry (po schodach) kosztuje 36€ (24€ ulgowy, ważny 3 dni). Nie jest stricte „leonardowski”, ale łączy Ambrozjańską (Portret muzyka, Kodeks Atlantycki) z Duomo, więc przy okazji zaoszczędzisz.
Więcej o kartach zniżkowych w dedykowanym artykule.
Jak rozłożyć zwiedzanie?
Teoretycznie da się zobaczyć najważniejsze miejsca Leonarda w jeden dzień, zwłaszcza że wiele z nich leży blisko siebie. Ostatnia Wieczerza, Muzeum Nauki i Conca dell’Incoronata to okolice Corso Magenta, a Zamek Sforzów, Ambrozjańska i Leonardo3 skupiają się w centrum. Ale tempo, które wymusza taki plan, zabiera przyjemność ze zwiedzania.
Lepiej rozłożyć to na dwa dni i połączyć z innymi atrakcjami w okolicy. Jednego dnia zwiedzasz okolice Corso Magenta (Bazylika Sant’Ambrogio, Navigli), drugiego centrum (Duomo, Galleria Vittorio Emanuele II, dzielnica Brera). Leonardo wpisuje się w oba te spacery naturalnie, bez konieczności robienia osobnego „szlaku”.
Znajdź wszystkie miejsca związane z Leonardem da Vinci na Mapie
Obecność Leonarda w Mediolanie nie ogranicza się do muzealnych sal. Czuć ją w układzie kanałów, w geometrii zamkowych fresków, w winnicy, która przetrwała pięć wieków za murem przy Corso Magenta. To miasto było dla niego domem, warsztatem i laboratorium jednocześnie, a jego ślady, choć rozproszone po różnych dzielnicach, składają się w obraz kogoś, kto chciał zrozumieć dosłownie wszystko. I chyba właśnie dlatego wciąż tu wracamy.
Źródła:



Przez 18 lat mieszkałam w Mediolanie i to właśnie tam najlepiej poznałam codzienne życie miasta - nie tylko jego zabytki, ale też rytm, zwyczaje i mniej oczywiste strony. Dziś mieszkam we Wrocławiu, ale do Mediolanu nadal wracam regularnie.